Największy sum złowiony w Polsce mierzył 292 cm i został wyciągnięty w Zalewie Rybnickim przez Krzysztofa Pyrę oraz Adriana Gontarza. Okaz pobił długością wcześniejszy rekord Alessandro Biancardiego z rzeki Pad, ale status światowego rekordu wędkarskiego pozostaje bardziej złożony. Sprawdź, jak wyglądała walka z gigantem i dlaczego właśnie ten zbiornik sprzyjał jego wzrostowi.
Największy sum w Polsce – 292 cm w Zalewie Rybnickim
Rekordowy sum został złowiony podczas dwudniowych zawodów spinningowych 18 i 19 października. Krzysztof Pyra i Adrian Gontarz, członkowie Polskiej Akademii Wędkarskiej, namierzyli drapieżnika w rejonie o głębokości około 5–6 metrów. Ryba miała 292 cm długości, czyli o 7 cm więcej niż okaz Alessandro Biancardiego z włoskiej rzeki Pad.
Pierwsza tura zawodów przyniosła silny wiatr, deszcz i wysokie fale. Wędkarze sondowali dno, obserwowali skupiska karpi oraz tołpyg, a następnie szukali miejsc, w których mogły czaić się sumy. Drugiego dnia wrócili do obiecującego fragmentu łowiska. Drapieżniki regularnie wypływały tam na żer i wracały w pobliże dna.
Po kilku bezskutecznych próbach na dużą gumową przynętę zawodnicy zmienili zestaw na lżejszy. Użyli plecionki o średnicy 0,24 mm oraz wędziska o ciężarze wyrzutowym do 80 g. Branie nastąpiło na dużą, klasyczną wahadłówkę, a później ryba została skuszona 25-centymetrową gumą Berkley Pulse Shad.
Sum o długości 292 cm pobił polski rekord i był o 7 cm dłuższy od okazu Alessandro Biancardiego z 2023 roku.
Jak długo trwał hol?
Walka z rybą trwała około 2,5 godziny. Sum nie uciekał przez cały czas z dużą prędkością, lecz po zmęczeniu osiadał na dnie i bardzo trudno było go poderwać. Trzy próby podebrania za żuchwę zakończyły się niepowodzeniem, ponieważ szczęka była zbyt gruba, aby objąć ją dłońmi.
Wędkarze zdecydowali się spłynąć z rybą do brzegu. Pokonali około 300 metrów, cały czas kontrolując łódź i linkę. Drapieżnik próbował schować się pod jednostką albo skierować zestaw w stronę śruby. Po bezpiecznym lądowaniu wykonano pomiar oraz dokumentację fotograficzną, a następnie suma wypuszczono do wody.
Rekord długości a oficjalny rekord wagowy
W świecie wędkarstwa rekordy mogą być klasyfikowane według długości, masy oraz kategorii sprzętowej. Dlatego określenie największego suma świata wymaga ostrożności. Organizacja IGFA uznaje w kategorii „all-tackle” suma ważącego 134,97 kg, złowionego w 2010 roku w rzece Pad przez Attilę Zsedely’ego. Nie podano jednak długości tej ryby.
Pyra i Gontarz zgłosili okaz do IGFA, lecz uznanie rekordu wymagałoby ważenia na certyfikowanej wadze. Zgłoszenie do Księgi Rekordów Guinnessa również nie zostało przyjęte, ponieważ organizacja zrezygnowała z kategorii dotyczących rekordów zwierząt związanych z łowieniem i polowaniem.
| Wędkarz lub źródło | Miejsce połowu | Wynik |
| Krzysztof Pyra i Adrian Gontarz | Zalew Rybnicki | 292 cm |
| Alessandro Biancardi, 2023 | Rzeka Pad | 285 cm |
| Attila Zsedely, 2010 | Rzeka Pad | 134,97 kg |
| Władysław Bombik | Jezioro Rybnickie | 259 cm i 105,5 kg |
Dlaczego sumy dorastają do takich rozmiarów?
Sum europejski jest największą rodzimą rybą słodkowodną Europy. Zamieszkuje duże rzeki, zbiorniki zaporowe oraz wody zlewiska Morza Bałtyckiego. Młode osobniki zjadają larwy, owady i niewielkie ryby, natomiast dorosłe polują także na żaby, węże, małe ssaki, ptaki, a nawet inne sumy.
Na rozmiar wpływają zasobność łowiska, temperatura wody i długość życia. Ciepłe środowisko może wydłużać okres aktywnego żerowania, a duża ilość pokarmu zapewnia energię potrzebną do wzrostu. Biolożka Sophie Neitze wskazywała, że ocieplenie wód śródlądowych może sprzyjać pojawianiu się coraz większych okazów.
Zbiornik stworzony dla Elektrowni Rybnik
Zalew Rybnicki powstał w 1971 roku, aby gromadzić wodę do chłodzenia turbin Elektrowni Rybnik. Przez wiele lat podgrzana woda utrzymywała zimą temperaturę na poziomie kilkunastu stopni. Ryby mogły więc żerować niemal przez cały rok, co sprzyjało szybkiemu wzrostowi dużych drapieżników.
Warunki zmieniły się po 2023 roku, gdy elektrownia zakończyła pracę najstarszych bloków energetycznych i rozwijała system chłodni kominowych. Temperatura zbiornika spadła, a zimą pojawiła się możliwość zamarzania tafli. Mimo tego nadal żyją tam dwumetrowe sumy oraz karpie ważące od 25 do 30 kg.
Wcześniejsze rekordy z Jeziora Rybnickiego
Historia wielkich sumów z tego akwenu zaczęła się długo przed połowem mierzącym 292 cm. Władysław Bombik złowił tutaj rybę o długości 259 cm i masie 105,5 kg. Użył 25-centymetrowego fileta z leszcza, który wywiózł na miejsce zdalnie sterowaną łódką.
Przynęta leżała około 250 metrów od brzegu, przy spadzie dna z 1,2 do 2,5 metra. Branie nastąpiło około 19.30, a hol trwał 20 minut. Bombik pobił wcześniejszy wynik Tomasza Więsyka, który w 2012 roku złowił w tym samym zbiorniku suma o długości 254 cm i masie 105 kg.
Inne wielkie okazy w polskich wodach
Duże sumy pojawiają się także w rzekach. W 2021 roku w Wiśle na Mazowszu złowiono okaz długości 261 cm. W Odrze, w pobliżu Mostu Pionierów, odnotowano suma mierzącego 252 cm. Takie wyniki pokazują, że rekordowe ryby nie występują wyłącznie w jednym zbiorniku.
W ostatnim czasie podobne połowy zdarzały się również poza Polską. Josh Garrity złowił w hiszpańskiej rzece Segre suma długości 274 cm i masie 117 kg. W Czechach Jakub Vagner ustanowił rekord wynikiem 268 cm, a Štěpán Pleva złowił albinotycznego suma mierzącego 215 cm.
Jak wyglądało łowienie rekordowego suma?
Pyra i Gontarz stosowali typowo sumowe zestawy z plecionką 0,60 mm oraz wędziskiem o ciężarze wyrzutowym do 200 g. Takie rozwiązanie nie przyniosło jednak brania. Dopiero lżejszy komplet z plecionką 0,24 mm pozwolił skutecznie zaprezentować przynętę w wybranym miejscu.
Adrian Gontarz i Krzysztof Pyra od dzieciństwa łowili z rodziną, początkowo na spławik i z gruntu. Później skupili się na spinningu oraz drapieżnikach, takich jak szczupak, sandacz, okoń i sum. Polska Akademia Wędkarska promuje wędkarstwo wśród młodzieży, a także łączy je z ochroną środowiska i wypuszczaniem ryb po pomiarze.
Rekordowy okaz po zmierzeniu i sfotografowaniu wrócił do Zalewu Rybnickiego w dobrym stanie. Przy połowie tej wielkości liczy się nie tylko moc sprzętu, lecz także sprawne sterowanie łodzią, spokojne prowadzenie holu i ograniczenie czasu ryby poza wodą.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Gdzie i kiedy złowiono największego suma w Polsce?
Rekordowy sum o długości 292 cm złowiono w Zalewie Rybnickim podczas zawodów spinningowych 18–19 października.
Kto złowił tego rekordowego suma?
Okaz został wyciągnięty przez Krzysztofa Pyrę i Adriana Gontarza z Polskiej Akademii Wędkarskiej.
Ile trwał hol i jakie trudności napotkali wędkarze?
Hol trwał około 2,5 godziny, a ryba często osiadała na dnie i trzy próby podebrania za żuchwę nie powiodły się z powodu grubej szczęki.
Czy ten sum został uznany przez IGFA lub Guinnessa jako światowy rekord?
Okaz został zgłoszony do IGFA, lecz brakowało ważenia na certyfikowanej wadze; Guinness nie przyjął zgłoszenia, gdyż wycofał kategorie dotyczące połowów zwierząt.
Jakie zestawy i przynęty zastosowali wędkarze podczas połowu?
Użyli m.in. plecionki 0,24 mm i lżejszego wędziska, a brań nastąpiło na klasyczną wahadłówkę i 25‑cm gumę Berkley Pulse Shad.
Dlaczego Zalew Rybnicki sprzyjał wzrostowi dużych sumów?
Zbiornik długo dostarczał podgrzaną wodę z elektrowni, co wydłużało okres żerowania i sprzyjało szybkiemu wzrostowi drapieżników.
Jakie inne duże sumy odnotowano w Polsce i za granicą?
W Polsce odnotowano m.in. okazy 261 cm w Wiśle i 252 cm w Odrze, a za granicą złowiono np. suma 274 cm w Hiszpanii i 268 cm w Czechach.
Jakie czynniki wpływają na osiąganie dużych rozmiarów przez suma europejskiego?
Na wzrost wpływają dostępność pokarmu, temperatura wody i długość życia, przy czym ocieplenie może wydłużać sezon żerowy.